Nieskończony moment I, 100×120 cm, olej na płótnie, 2018

Obraz w kolekcji prywatnej.

Ten obraz powstał z tęsknoty za ciepłem, światłem i spokojem, które zostają w pamięci po lecie. Pamiętam to uczucie, gdy dzień trwa długo, powietrze jest ciężkie od słońca, a świat zdaje się zatrzymany w złocisto-różowej poświacie. W takich chwilach wszystko wydaje się prostsze. Nie trzeba nic mówić, nie trzeba nigdzie iść. Wystarczy być.

Kiedy malowałam ten obraz, chciałam zachować właśnie ten stan, delikatny, ledwo uchwytny, ale pełen życia. Kolory zaczęły same się przenikać, jakby prowadziły rozmowę o tym, co niewidzialne. Ciepłe tony czerwieni i różu spotkały się ze złotym światłem, tworząc przestrzeń, w której emocje stają się barwą.

Nieskończony moment I to dla mnie wspomnienie obecności. Takiej, która nie wymaga słów. To zaproszenie, by zatrzymać się na chwilę, spojrzeć na świat łagodniej i przypomnieć sobie, że piękno często kryje się w tym, co zwyczajne.