Nieskończony moment VI, 100×130 cm, olej na płótnie, 2020

Horyzont rozciąga się jak cienka, niemal bolesna linia światła, przecinająca czerwienie i czernie. Po jednej stronie cisza gęsta jak noc przed burzą, po drugiej pulsujący żar, jakby ziemia oddychała krwią i ogniem. Kolory nie są spokojne, one drgają, ścierają się ze sobą, zostawiając ślady emocji zamiast kształtów.

Przez środek biegnie pęknięcie. Nie jest idealne, nie jest równe. To rana albo droga zależnie od tego, kto patrzy. Może to granica między tym, co było, a tym, co jeszcze nie ma odwagi się wydarzyć.             

W tym obrazie czas nie płynie. Zatrzymał się dokładnie w chwili, gdy coś miało się rozpaść albo narodzić. To nieskończony moment, sekunda rozciągnięta do wieczności, w której widz stoi sam, bez punktów odniesienia, zmuszony patrzeć w głąb koloru i własnych myśli.

Abstrakcja nie opowiada historii wprost. Ona ją sugeruje. Pozwala, by każdy zobaczył tu swój własny horyzont, swoje pęknięcie, swoją czerwień.

Jeśli ten obraz przemawia również do Ciebie, jeśli czujesz w nim coś swojego, napisz do mnie  i zamów obraz:

KAROLINA ŚLUSARCZYK

E-MAIL: hello@karolinaslusarczyk.com